18 maja 2018

Gałązka rówienniczka - Stefan Witwicki


Piotr Hruszwicki
Gałązka rówienniczka

Stefan Witwicki
Róśzczka (fragm.)

„O gałązko! witaj, witaj!
Żyj, i w liść się strój;
O wyrastaj, o rozkwitaj,
Ty i synek mój!

„Niech Bóg od was złe odwróci!
Wznieś się pośród drzew!
Niech przy tobie słowik nóci,
Przy nim matki śpiew.

„Świtaj mi słoneczko, świtaj,
Pij gałązko zdrój!
O wyrastaj, o rozkwitaj,
Ty i synek mój!

„Niech mi rośnie, niech mi żyje
Piękny jak twój kwiat!
Ile listków cię okryje,
Niech ma tyle lat.

„Jasny promień słońca chwytaj,
I rosą się pój!
O wyrastaj, o rozkwitaj
Ty i synek mój!”

Obraz: Cicely Mary Barker

Panicz i dziewczyna

Tadeusz Rybkowski, Juliusz Kossak

Lesław Pawluk
Panicz i dziewczyna

Antoni Odyniec, Adam Mickiewicz

I.
W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym
Jedzie panicz młody.

I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy,
Dziewczę się zapłoni,
Na dół spuści oczy.

Dziewczyno kochana!
Dziś na te dąbrowy
Z kolegami z rana
Przybyłem na łowy.

I trafić nie mogę,
Gdzie leży miasteczko;
Wskaż mi, proszę, drogę,
Piękna pastereczko.

Czy prędko już z lasu
Ta ścieżka wywiedzie?
Jeszcze pan zawczasu
Do domu zajedzie.

Na polu wnet drzewo,
Koło drzewa brzozki.
Stąd droga na lewo,
Tam około wioski.

W górę przez zarostek,
W prawo ponad rzeczką,
Tam młynek i mostek
I widać miasteczko«.

Panicz podziękował,
Czule rączkę ścisnął,
W usta pocałował,
Na konika świsnął.

Siadł, ostrogą spina:
Nie widać młodego...
Westchnęła dziewczyna!
Ja nie wiem dlaczego.

II.
W gaiku zielonym...

I woła zdaleka:
Pokaż inną drogę!
Za wioską jest rzeka;
Przejechać nie mogę!

Matko, już nie ma Cię

Robert Coombs
Piotr Hruszwicki
Matko, już nie ma Cię

Victor Hugo
Maksymilian Radziszewski


Matko już nie ma Cię
Któż moje łzy osuszy
Kiedy niepokój w duszy
Któż wtenczas wesprze mnie
Matko, już nie ma Cię...

Boże, gdy serce drgnie
Miłości tknięte władzą
Czyż sercu ulgę dadzą
Słowa, z których boleść tchnie
Matko, już nie ma Cię...

Gdy boleść dotknie mnie
Któż spędzi troskę z czoła
Bez Ciebie do kościoła
Sam już pójdę modlić się
Matko, już nie ma Cię...

Choć wkoło radość tchnie
Jej uśmiech mnie nie nęci
Lecz budzi w mej pamięci
Żal, że już straciłem Cię
Matko, już nie ma Cię...

17 maja 2018

Dobranoc - Stanisław Jachowicz


Piotr Hruszwicki - Dobranoc

Stanisław Jachowicz

Błyszczą gwiazdki na błękicie,
O, cudowna Boska moc!
Spojrzyj, Panie, na twe dziecię,
Daj mi, Boże, dobrą noc!
Dobrą noc, dobrą noc,
Daj mi Panie dobrą dobrą noc!

Świećcie, gwiazdki, jak świecicie,
O, cudowna Boska moc!
Spojrzyj, Panie, na twe dzieci,
Daj nam, Boże, dobrą noc!
Dobrą noc, dobrą noc,
Daj mi Panie dobrą dobrą noc!

Strzeż nas, dziatki utrudzone,
Ufające w Twoją moc!
Obróć oko w naszą stronę,
Daj nam, Panie, dobrą noc!
Dobrą noc, dobrą noc,
Daj mi Panie dobrą dobrą noc!

Świećcie, gwiazdki, jak na straży,
Objawiajcie Boską moc;
Niech się złego nic nie zdarzy,
O gwiazdeczki, dobra noc!
Dobra noc, dobra noc,
O gwiazdeczki, dobra noc!

Chochlik - Antoni E. Odyniec


Piotr Hruszwicki - Chochlik

Antoni Edward Odyniec

Jestem sobie chochlik - kogo mogę, zwodzę
Kogo mogę drażnię, nikomu nie szkodzę
Nikogo nie kocham ni też nienawidzę
Choć mnie nikt nie widzi, ja co zechcę, widzę
Gdzie chcę, tu i tam
Jak chcę, wejdę sam.
Ram, tam tam, ram tam, tam..

Lubię bardzo biegać w lecie nad jeziorem
Szukam, gdzie dziewczęta kąpią się wieczorem
Lubię, jak się śmiejąc jedna drugiej wstydzi
Jak się oglądają, czy kto skąd nie widzi
A ja sobie sam
Pływam śród tych dam
Ram tam tam, ram tam, tam...

Lubię także w nocy przy świetle księżyca
Siedzieć przy nich śpiących, patrzeć na ich lica
Czy która choć przez sen, ciekawość mnie bierze
Uśmiechnie się, westchnie lub coś powie szczerze
Bo na jawie znam
Że to wszystko kłam
Ram tam tam, ram tam, tam...

O i w ich serduszku jestem ja jak w domu
Lecz co się w nim dzieje, nie powiem nikomu
Nie chcę, by im zaraz pochlebcy gadali
A to chochlik kłamie, a to się sam chwali
Dość, że się ja sam
Za lepszego mam
Ram tam tam, ram tam, tam...

Obrazy: Ksenia Kowalenko, Igor Miedwiediew

Dlaczego


Piotr Hruszwicki - Dlaczego

Autor nieznany

Nie zawsze dusza czuć radość zdolna
Nie zawsze głosić wesele umie
Nie płynie piosnka swobodna, wolna
Bo często gorycz wesołość stłumi...
Piosenka niech płynie swobodna
Gdy gorycz wesołość stłumi

Kiedy się wspomni o smutnej doli
Szczęśliwe myśli z głowy wybiegną
Zranione serce srodze zaboli
Człowiek zapłacze, Bóg wie, dlaczego...
Gdy serce boleść ogarnie
Człowiek zapłacze, Bóg wie dlaczego

I dźwięczne nuty wtedy się splączą
Nie dziw, że w tęskną pieśń się połączą
Nie dziw, że z piersi wypłynie skarga...
Że strofy w tęskną pieśń się połączą
Że z piersi wypłynie skarga

Obraz: Zinovy Sherser

Niedźwiadek - Jan Czeczot


Piotr Hruszwicki
Niedźwiadek

Jan Czeczot

Młoda żniwiareczka
Żęła pod gajami
I nad miedzą dziecko
Kładła pod brzozami...

Pełznie k’niej niedźwiadek
Rzecze: pomóż, Boże
Czego twe, piękniątko
Płacze dziecko hoże...

Radbym je ponosić
Strach szponami drasnąć
Radbym piosnkę mruczeć
Lecz się boję wrzasnąć...

16 maja 2018

Sen - Adam Mickiewicz


Wiesław Bednarek - Sen

Adam Mickiewicz

Chociaż zmuszona będziesz mnie porzucić,
Jeżeli serca nie zmienisz w kochaniu,
Rzucając nawet, nie chciej mnie zasmucić,
I rozstając się, nie mów o rozstaniu!

Przed smutnem jutrem, niech jeszcze z wieczora
Ostatnia spłynie na pieszczotach chwilka;
A kiedy przyjdzie rozstania się pora,
Wtenczas trucizny daj mi kropel kilka.

Do ust twych usta przycisnę; powieki
Zamykać nie chcę, gdy mię śmierć zamroczy;
Niechaj rozkosznie usypiam na wieki,
Całując lica, patrząc w twoje oczy.

A po dniach wielu, czy po latach wielu,
Kiedy mi każą mogiłę porzucić,
Wspomnisz o twoim sennym przyjacielu,
I zstąpisz z niebios, aby go ocucić.

Znowu mię złożysz na twem łonie białem,
Znowu mię ramię kochane otoczy;
Zbudzę się, myśląc, że chwilkę drzemałem,
Całując lica, patrząc w twoje oczy.

Pielgrzym - Julian Korsak


Andrzej Hiolski - Pielgrzym

Julian Korsak

Pielgrzym idący w zimny kraj północy
Gdzie wokół wodząc oczyma smutnemi
Prócz gwiazd na niebie, złotych kwiatów nocy
Nie ma nadziei spotkać kwiat na ziemi...

Jakże mu błogo, gdy na pustej błoni
Spotka przechodząc kwiat niespodziewany
On go zachwyci wdziękiem barw i woni
Kwiat ten, co wzrósł wśród głazów gdzieś nieznany...

Tren VI - Jan Kochanowski


Andrzej Hiolski - Tren VI

Jan Kochanowski

Ucieszna moja śpiewaczko! Safo słowieńska!
Na którą nie tylko moja cząstka ziemieńska,
Ale i lutnia dziedzicznym prawem spaść miała!
Tęś nadzieję już po sobie okazowała,
Nowe piosnki sobie tworząc, nie zamykając
Ustek nigdy, ale cały dzień prześpiewając,
Jako więc lichy słowiczek w krzaku zielonym
Całą noc prześpiewa gardłkiem swym ucieszonym.
Prędkoś mi nazbyt umilkła! Nagle cię sroga
Śmierć spłoszyła, moja wdzięczna szczebiotko droga!
Nie nasyciłaś mych uszu swymi piosnkami,
I tę trochę teraz płacę sowicie łzami.
A tyś ani umierając śpiewać przestała,
Lecz matkę, ucałowawszy, takeś żegnała
"Już ja tobie, moja matko, służyć nie będę
Ani za twym wdzięcznym stołem miejsca zasiędę;
Przyjdzie mi klucze położyć, samej precz jechać,
Domu rodziców swych miłych wiecznie zaniechać."
To i czego żal ojcowski nie da serdeczny
Przypominać więcej, był jej głos ostateczny.
A matce, słysząc żegnanie tak żałościwe,
Dobre serce, że od żalu zostało żywe.

Obrazy:
Władysław Łuszczkiewicz
Jan Matejko (kopia)