piątek, 24 listopada 2017

Kantata - eksperyment teatralny - Zenon Wiktorczyk


Edward Dziewoński
Wieńczysław Gliński

Kantata - eksperyment teatralny

Zenon Wiktorczyk

Choć nie rozumie plebs nas
My sztuki fanatycy
Co scena - katalepsja
Na scenie reumatycy
Bo nas idea dręczy
By podnieść teatr z klęczek - o!

Tę trudność mamy wszak
Tę trudność mamy wszak
Że wciąż nie wiemy
Że wciąż nie wiemy
Tę trudność mamy wszak
Tę trudność mamy wszak
Że wciąż nie wiemy jak

Więc próbujemy różnie
I wierni naszej misji
Wołamy, choćby w próżnię
Że teatr stary skisł i
W martwoty zapadł marazm
Co obnażymy zaraz - o!

Publiczność na to "bis"
Publiczność na to "bis"
I czeka na s...
I czeka na s...
Publiczność na to "bis"
Publiczność na to "bis"
I czeka na striptease

Fot. Edward Dziewoński, Wieńczysław Gliński

Lament dziesięcioletnich - Zenon Wiktorczyk


Barbara Rylska
Mieczysław Czechowicz
Lament dziesięcioletnich

Zenon Wiktorczyk

Ach, gdzież są czasy owe
Gdy młodzież buntownicza
Na swoje msze jazzowe
Zbierała się po piwnicach

Ach, gdzież te jamy session
I te improvisation
Gdy po zgaszeniu ramp
Jazz nas kołysał
I w krew się wsysał
Hot, cool, be bop i jam

A dziś, cóż to za młodzież
Cóż to za pokolenie
Te włosy i ta odzież
I to ich rozgitarzenie

Ach, całe dla nich życie
To podryg przy bigbicie
Ech, nie bywało tak
Ech, nie bywało
Tak nie bywało
Za naszych młodych lat...

czwartek, 23 listopada 2017

Koniec ballady księżycowej


Jan Pietrzak
Koniec ballady księżycowej

Andrzej Nowicki

Gdy człowiek księżyc zwycięży
Pozna go dobrze, na wylot
Poetom go zbraknie do wierszy
Kochankom się słowa pomylą
Skończy się tajemnica
Bladej twarzy księżyca
Gdy każdy już się połapie
Na księżycowej mapie

Od lat do księżyca wzdychało
Par zakochanych niemało
Co patrząc na niebieskie
Ziemskie tuliły ciało
Nie będzie do czego już wzdychać
Ni marzyć, ni ronić łzy
I tylko w noc do księżyca
Wyć będą, jak dawniej, psy

Na niebie smutniej się zrobi
Nam się nie zrobi weselej
Gdy o tym srebrzystym globie
Już wszystko będziemy wiedzieli
Skończy się, trudna rada
Księżycowa ballada
Zniknie liryczny lunatyzm
Kiedy będziemy z nim na ty

Od lat do księżyca...

Więc może znajdzie się sposób
I jakieś tam rozwiązanie
By mimo podboju kosmosu
Przetrwało miłosne wzdychanie
Może inna planeta
Przejmie księżyca etat
Póki odległa, nieznana
Nada się świetnie dla nas...

Jest taka gra


Wieńczysław Gliński
Jest taka gra

Jan Pietrzak

To drzemie w człowieku
I czasem się budzi
Niektórych opęta do cna
Nie nudzić się brydżem
Ni totkiem nie łudzić
A zagrać na wszystko
Va banque

Jest taka gra, taka gra
Bez reguł, bez zasad – hazard
W tę grę, w tę grę
Każdemu zagrać się zdarza
A jednak tak niewielu
Do dzisiaj zwyciężyło
Jest taka gra, taka gra
Jest taka gra – w miłość

Nie trzeba kolektur
Szulerni, kasyna
Stolika pod suknem, ni kart
Tu gra się uśmiechem
Tasuje oczyma
Atutem jest księżyc i kwiat

Jest taka gra...

Zwycięzcy czasami
Nie pragną zdobyczy
Przegrani się cieszą nie raz
Dzisiejsza wygrana
Nazajutrz jest niczym
Wygrywać tu trzeba co dnia...

Obraz: Coby Whitmore

Siedzi młodzieniec... - Jerzy Jurandot


Stefan Friedmann
Siedzi młodzieniec w więziennej celi

Jerzy Jurandot

Siedzi młodzieniec w więziennej celi
Twarz jego smutna i blada
Za chuligaństwo jego zamknęli
Więc tak się skarży i biada
Ach, ja nieszczęsny, cóż ja mam z życia
Żebym miał żyć jak tato
To bym nie poszedł teraz do kicia
To bym nie siedział za kratą

Oj, tato za młodu brał udział w wojnie
Mógł hitlerowską bić hordę
A mnie dziś nudno, bo za spokojnie
Więc chociaż komu dam w mordę
Albo pod obcas wezmę przechodnia
Z nudów, po prostu dla draki
A oni zaraz, że wielka zbrodnia
I na pół roku do paki

Siedzi młodzieniec w celi za kratą
I łza mu spływa spod powiek
Ach, gdybyś dożył, byś widział tato
Jak dzisiaj marnie ma człowiek
Oj, oj...

Jeszcze tylko ciut - Jerzy Jurandot


Wojciech Siemion
Jeszcze tylko ciut

Jerzy Jurandot

Gdyby deszcz nie padał, no to
Nie byłoby tęczy
Gdyby piechur szedł piechotą
To by się umęczył
Gdyby zasiadł człek nad miską
Wołu zjadłby lekko
Gdyby nie to, że już blisko
Byłoby daleko

Jeszcze tylko trochę
Jeszcze tylko ciut
Jeszcze tylko ciut
Od Lublina do Berlina
I już Hitler biedaczyna
Już kaput

Gdyby wesz skrzydełka miała
Byłaby ptaszyną
Gdybyś na mnie nie czekała
To bym pewnie zginął
Gdyby Hitler żył spokojnie
Dziś by nie miał boja
Gdybym nie był na tej wojnie
Już byś była moja

Jeszcze tylko trochę…

Gdyby kule były z waty
Chętnie bym wojował
Gdybym kiedyś był bogaty
Kupię ci samowar
Gdyby działo nie chybiało
Nie byłoby człeka
Gdybym kochał cię za mało
To niech nie doczekam…

1969

Wojciech Siemion, Józef Nowak,
Włodzimierz Sokołowski, Janusz Zakrzeński

Saga rodu Kowalskich - Jerzy Jurandot


Wojciech Siemion
Saga rodu Kowalskich

Jerzy Jurandot

Na wszystkich frontach
W kraju i poza
Na wszystkich lądach
We wszystkich obozach
W śniegach Norwegii
Pod niebem italskim
Leżą polegli nazwiskiem
Kowalski

Kowalski Jan – lotnik w RAF-ie
Kowalski Józef – co padł w Warszawie
Kowalski Wacław – był po Lenino
Kowalski Stefan – w Holandii zginął
Kowalski Lech – z 1 Armii
Kowalski Zygmunt – co bił się o Narwik

Pod Monte Casino
Nad Lasem Szwarcwaldzkim
Wszędzie ginął jakiś Kowalski

Z przewagą wroga walcząc przez lata
Daleką drogą, zdeptawszy pół świata
Przez step podolski i piach afrykański
Szedł do swej Polski uparty Kowalski

Kowalski Piotr – cichociemny
Kowalski Andrzej – strącony w Konitz
Kowalski Grzegorz – spod Wielkich Łuków
Kowalski Leon – co padł w Tobruku
Kowalski Roch – w lesie zginął
Kowalski Zbigniew – spod Monte Casino

Choć minie czas zmagań
Nie zgaśnie już blask ich
Bo to saga rodu Kowalskich

1969

Wyk. Wojciech Siemion, Józef Nowak,
Janusz Zakrzeński, Włodzimierz Sobolewski

środa, 22 listopada 2017

Idą leśni - Jerzy Jurandot


Janusz Zakrzeński - Idą leśni

Jerzy Jurandot

Nie ma nikt na świecie domu jak my mamy
Jest zielony w lecie, w zimie śnieżnobiały
Mamy dach z gałęzi, z mchu miękkiego łóżko
Lampą jest nam księżyc ponad leśną dróżką

Idą, idą leśni, kompas mają z gwiazd
Nikt nie słyszy pieśni, tylko jeden las
Idą, idą leśni, drogę leśnym daj
Tam gdzie my jesteśmy, tam jest wolny kraj

Górą chmurka płynie, ptak na niebie tańczy
Dołem przez gęstwinę idą partyzanci
Drapieżniki leśne, wilków złych wataha
Żandarm wejść tu nie śmie i SS ma stracha

Idą, idą ...

Nie wiadomo nigdy, gdzie i skąd spadniemy
Mścić niemieckie krzywdy wobec polskiej ziemi
Hej, niełatwa droga, broń ugniata ramię
Kule są dla wroga, a ostatnia dla mnie

Idą, idą ...

Nie martw się dziewczyno, trzeba mieć nadzieję
Wszak nie wszyscy giną, może ocaleję
Jak to będzie ładnie wrócić do twej wioski
Gdy ostatni padnie żołdak hitlerowski...

1969

Janusz Zakrzeński, Józef Nowak,
Wojciech Siemion, Włodzimierz Sokołowski

Nasza miłość wojenna - Jerzy Jurandot


Włodzimierz Sokołowski
Nasza miłość wojenna

Jerzy Jurandot

Nasza miłość wojenna
Do innych jest niepodobna
Naszą miłość wojenną
Trzeba szybko wykochać do dna
Nasza miłość wojenna
Jest pośpieszna i smutna
Dano ten jeden dzień nam
Nie przyrzeczono jutra

Może jeszcze tej nocy
Czujnej, broniącej się snom
Wzgardliwi i zimnoocy
Zajadą pod nasz dom
Wezmą ze sobą stróża
Bladego ,bez kropli krwi
Tupiąc iść będą schodami
I podkutymi butami
W drzwi

Nasza miłość wojenna...

Może się jakoś uda
Może i ciebie i mnie
Ominie żandarmska buda
Oszczędzi wszystko złe
Ale i tak dziewczyno
Gdy kiedyś przyniosą wieść
Wyjmę tę broń, com ją schował
Powiem ci – no to bądź zdrowa
Cześć...

1969

Żołnierzu - panienko - Jerzy Jurandot


Józef Nowak i in.
Żołnierzu - panienko

Jerzy Jurandot

Dziewczyno nieznana,
Żołnierzu - panienko
Twój pomnik wznosimy piosenką

Berecik na bakier i stuk obcasików
Na piersi gazetki, granaty w koszyku
Wprost w śmierć czyhającą na rogu uliczki
Szły kręcąc kuperkiem dziewczyny - łączniczki
Jak z chłopcem na spacer, jak z teczką do szkoły
Stąpały przez piekło podziemne anioły
Z rozkazem, z meldunkiem, na kontakt, na zwiad
Po wielu, po wielu nie ostał się ślad

Dziewczyno nieznana...

Dziewczyny - łączniczki, bez nazwisk dziewczyny
Po prostu Danuty, Barbary, Krystyny
W swych ładnych sukienkach, tak miło dziewczęce
Ze szminką na ustach, ze śmiercią w torebce
I takie powabne, i takie dziewczęce
Samotnie szły przeciw niemieckiej potędze
Robiły, co mogły, by wygrać swą grę
Czasami wracały, czasami zaś - nie

Dziewczyno nieznana...

Dziewczyny są po to, by żyć w pełnym słońcu
Jak kwiaty rozkwitać i cieszyć wzrok chłopców
Nie po to, by wojną, zatrute jak śmiercią
Oddawać jej pierwszej swą miłość dziewczęcą
Nie po to, by kroków na schodach w noc słuchać
I gnić na Pawiaku, i konać na Szucha
A tyle ich było w katowniach SS
Młodziutkich, bez jutra, milczących po kres...

1969

Wyk. Józef Nowak, Janusz Zakrzeński,
Wojciech Siemion, Włodzimierz Sokołowski