czwartek, 27 lipca 2017

27 lipca - Natalii


Grzegorz Turnau
Natalia

Jeremi Przybora


Natalia!
W mych dłoniach jej talia –
a w nozdrzach – konwalia
i bez.
Natalia, Natalia, Natalia –
wciąż cierpię ten żal ja
do łez...

Natalia, Natalia, Natalia !
Jej oczu emalia
wciąż lśni.
Natalia, ach, gdzież juwenalia,
ach, gdzież bachanalia
tych dni ?!

Natalia, Natalia, Natalia !
Gdy patrzę w tę dal ja,
to z mgły,
wykwita tych nocy azalia
i brzmi pasakalia
tych dni.

środa, 26 lipca 2017

Hanko - Walery Jastrzębiec


Olgierd Buczek - Hanko

Walery Jastrzębiec

Ja nie wiem sam, co mnie urzekło
Bez ciebie żyć to dla mnie piekło
Zdradziecki czas powoli płynie.
Ach, kiedyż minie ten długi dzień
Wieczorem ty znów ze mnie szydzisz
I często drwisz z mych tęsknych śnień
Haneczko, czy nie widzisz
Że się stałem już jak cień

Hanko, nie żartuj ze mną
I nie dręcz, Hanko, mnie nadaremno
Ja przecież wiem na pewno
Tęsknisz też i kochasz mnie
Bo oczy twe mi mówią „tak”
Gdy usta mówią „nie”

Więc czyżbyś, Hanko, już zapomniała
Jak przy księżycu mnieś całowała
Zostały mi wspomnienia
Ust twych drżenia dziś mi brak
Więc nie dręcz dłużej i powiedz „tak”

Panna Anna - Bolesław Leśmian


Stare Dobre Małżeństwo
Panna Anna

Bolesław Leśmian


Kiedy wieczór gaśnie
I ustaje dzienny znój -
Panna Anna właśnie
Najwabniejszy wdziewa strój.

Palce nurza smukłe
W czarnoksięskiej skrzyni mrok,
I wyciąga kukłę,
Co ma w nic utkwiony wzrok.

To - jej kochan z drewna,
Zły, bezmyślny, martwy głuch!
Moc zaklęcia śpiewna
Wprawia go w istnienia ruch.

On nic nie rozumie,
Lecz za niego działa - czar...
Panna Anna umie
Kusić wieczność, trwonić żar...

W dzień od niego stroni,
Nocą - wielbi sztywny kark,
Nieugiętość dłoni,
Natarczywość martwych warg.

"Bóg zapomniał w niebie,
Że samotna ginę w śnie!
Kogóż mam, prócz ciebie?
Pieść, bo musisz pieścić mnie!"

Szedł Atanazy - Anna German


Anna German
Szedł Atanazy


Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Szedł Atanazy do Anny
Po kostki w rosie
Atanazy szedł porannej
Miał chłopak oczy na plecach
A szedł do Anny się zalecać, hej

Słoneczko jasno świeciło
prawdopodobnie po to
Żeby widno było
I bez trudności odkryło
Że Atanazy w złym kierunku szedł

O, Atanazy, źle się prowadzisz
O. Atanazy, gdzie ty masz oczy, ojej

Bądź Atanazy człowiekiem
Sam przecież widzisz
Że zabrnąłeś za daleko
Bądź że człowiekiem i zawróć
I od początku do tej Anny idź

Lecz Atanazy marszowo
Tak się oddalał
Konsekwentnie, omyłkowo
Z tym wielkim słońcem nad głową
I skowronkami co śpiewały tak

Szedł jak mu upał pozwalał
I sam się dziwił ,że zbliżając się oddalał
Atanazy, gdzie idziesz
Tam gdzie mnie wiodą moje oczy, hej

Szedł Atanazy ku Annie
Szedł oddalając się od Anny nieustannie
Miał chłopak oczy na plecach
I nie powinien się zalecać, nie
Powinien się zalecać, nie

Anna Maria - Krzysztof Dzikowski

Fulvio De Marinis
Czerwone Gitary
Anna Maria

Krzysztof Dzikowski


Smutne oczy, piękne oczy,
Smutne usta bez uśmiechu,
Widzę co dzień ją z daleka,
Stoi w oknie aż do zmierzchu.

Anna Maria...

Tylko o niej ciągle myślę
I jednego tylko pragnę,
Żeby chciała choć z daleka,
Choć przez chwilę spojrzeć na mnie.

Anna Maria smutną ma twarz
Anna Maria wciąż patrzy w dal

Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś,
Swe odbicie w pięknych oczach,
Jakże chciałbym móc uwierzyć w to,
Że kiedyś mnie pokocha.

Lat minionych, dni minionych,
Żadne modły już nie cofną,
Ten, na kogo ciągle czeka,
Już nie przyjdzie pod jej okno.

Hej Hanno - Agnieszka Osiecka


Tadeusz Woźniak
Hej Hanno

Agnieszka Osiecka

A ja mam dziewczynę po słowackiej stronie,
wejdę na wyżynę i zawołam do niej:
Hej, Hanno!

Przez góry bielone,
przez lasy zielone,
tak zawołam do niej:
Hej, Hanno!

Hej, Hanno, usłysz mnie.
Wietrze wiej w siwej mgle,
zanieś moje słowa aż do Rużemberku,
spytaj, czy mnie chowa w pamięci kuferku
dziewczyna ma.
Hej, Hanno, kochaj mnie,
wietrze wiej w siwej mgle.

Jeszcze dobra sanna po słowackiej stronie,
już tam moja panna siada w cztery konie.
Hej, Hanno!

Zielone oczy Anny - Karol Kord

Skaldowie
Zielone oczy Anny


Karol Kord

Czemu oczy ma zielone panna Anna
Czy w nich łąka się odbija albo las
Czemu wiosna w jej spojrzeniu nieustanna
Która blaskiem swym obdarza także nas

Czemu oczy ma zielone ta dziewczyna
Skąd w nich głębia morska lśni i zieleń pól
Kto ją ujrzał raz, ten już nie zapomina
I odczuwa w sercu dziwnie miły ból

Oczy Anny są zielone jak trawa
Dwa szmaragdy świecą spod jej czarnych rzęs
A ta zieleń to niezwykle dziwna sprawa
I nie każdy owej barwy pojmie sens

Lecz kto żywą ma fantazję, ten uwierzy
Że te oczy - hej, piosenko, śmiej się, śmiej
Są zielone od patrzenia na żołnierzy
Na mundury, których pełno wokół niej

Anno tańcząca - Wojciech Młynarski

Krzysztof Krawczyk
Anno tańcząca


Wojciech Młynarski


Anno, tańcząca nad bystrą rzeką
W późnego lata dni
Anno, kryjąca smagłą powieką
Radości i złote skry
Wsłuchana w nutkę, zrazu daleką
Coraz głośniej brzmi

Halo, Anno, Anno, halo
W krąg się palą chłopcy
Więc im głową skiń
Nieś nas, falo, życia falo
Anno, w tańcu światem płyń

Tancerki, które impresjoniści
Wyczarowali we mgle
Czułyby wiele zdrowej zawiści
Widząc, jak Anna mknie
Jak lżej od wiatrem strąconych liści
W tańcu unosi się

Halo, Anno…

Piosenka Anny - Agnieszka Osiecka


Hanna Skarżanka
Piosenka Anny


Agnieszka Osiecka

Perwersyjne otoczenie – nie
Gdzieś w teatrze chińskie cienie – nie
Niewidoczne zakręty, wielkie białe okręty
To tak, to naturalnie tak

Lecz i to nie nazbyt cenię – nie
Nie jest to moim marzeniem – nie
Jedna myśl mnie się czepia
Chcę mieć w domu fortepian
I grać, i czasem na nim grać

Chcę słońce garściami pełnymi brać
Mieć w domu fortepian i trochę grać
Chcę gwiazdy przeróżne na pamięć znać
Mieć własny fortepian i trochę grać

Chcę w niebie i piekle na balu być
Chcę bawić się wściekle, śmiać się i pić
Chcę gwiazdy przeróżne na pamięć znać
Mieć własny fortepian i trochę grać

Trzy świece i wie pan, niech płonie grog
I czarny fortepian i czarny smok
I niebo nad głową wystrojone, przejrzyste
I niech płynie Beethoven,
Chryzantemy złociste

Anna - Bogdan Loebl

Tom Bagshaw

Stan Borys - Anna

Bogdan Loebl

Nie mów nic proszę cię
No bo co można rzec w takiej chwili
Nie mów, że wrócisz tu
Że odchodzisz na dni tylko kilka
Wyjdź ot jak gdyby nic
Jakbyś szła kupić chleb do sklepiku
Anno
Nie mów nic, proszę cię
Nie mów - kiedyś wrócę tu

Chyba, że głos drzew i ptaków
Nasze dawne noce przypomni ci
Chyba, że twym oczom blasku
Słońce doda, wtedy wróć

Gdy obdarowałaś mnie
Naszyjnikiem swoich rąk
Stałem się najbogatszym z ludzi
Gdy wstępowaliśmy na schody
Aby miękko ci było iść
Kładłem pod twoje stopy poduszki dłoni
Za poręcz miałaś moje ramiona
Mówiłaś - kocham
I stawało się okno prosto w słońce
Teraz krzyczę - kocham
I wschodzi słońce bez promieni

Dokąd Anno, wracaj Anno
Echo Anno, odpowiada mi
Powiedz Anno jak odnaleźć
Słowa kocham sens i treść